Tak, tak to już 21 lat minęło, kiedy w 1995 roku zapadła decyzja. Jedziemy na Dolny Śląsk. Wakacje spędzimy w Kudowie.
Spojrzałam na mojego męża z niedowierzaniem! A co my tam będziemy robić? To przecież uzdrowisko, a ja miałam około 30 lat. Zobaczycie ? stwierdził dziarsko i ?zapakował" nas do samochodu. Jechałam z mocno nieszczęśliwą miną.

Po przyjeździe okazało się, że jednak jeszcze można mnie zaskoczyć!
W parku zdrojowym ?żywe" duże palmy!!! urocze alejki obsadzone roślinami, które o każdej porze roku cieszą oczy. Wśród nich kawiarenki, sklepiki i ludzie, którym czas płynie jakoś wolniej. Domy i architektura ? zupełnie inna niż w Warszawie. Wszystko to misternie wykończone. Tu jakiś ganek, to jakieś podrzeźbienie, to znów ?pruski mur" albo kolumienka czy gzyms. Pomyślałam sobie, że musieli tu mieszkać ludzie z ?duszą" i bardzo kochać to miejsce, ? bo o to, co się kocha to się dba. Wreszcie przyszedł czas na górskie wycieczki. Na pierwszy rzut poszedł Szczeliniec Wielki.
To Góry Stołowe - rzeczywiście płaskie jak stół, ale dopiero na szczytach. Żeby to zobaczyć trzeba tam dotrzeć. Pokonując skalne schody zobaczyłam coś niezwykłego ? ?dziwolągi " skalne, które swoją budową i formą zauroczą każdego.

Dotarliśmy też do labiryntu Błędnych Skał, tam gra światła, wody, mchów i traw powodują, że każda godzina, albo inna aura niż poprzedniego dnia dają wrażenie innego miejsca ? tak jak w labiryncie ? ?niby znajomo, a inaczej".

Właściwie jadąc drogą stu zakrętów, co chwilę natrafiamy na szlak i okazję do następnych wycieczek; to do ?Skalnych Grzybów", ?Lisiej Przełęczy" czy ?Białych Skał". Już sama jazda po tych serpentynach, wzdłuż których ustawione jak zaczarowane ?maczugi", bryły, kolumny, olbrzymie głazy obrośnięte mchem i jagodami wśród drzew, gdzie panuje niczym niezmącona cisza daje olbrzymią frajdę. Ale skałki to nie wszystko.
Wśród uzdrowisk i pięknych gór zachowały się ruiny, lub przepiękne zamki ( Książ) i pałace ( Marianny Orańskiej ).
Z czasów II wojny pozostały tajemnicze sztolnie, które można zwiedzać ( np. Walim, Osówka, Włodarz).
Serdecznie polecam taki urlop. Bo pamięć o miejscach, które zobaczymy zostanie na długo. Nieraz na zawsze, bo od 19 lat mieszkam w Kudowie.... Małgorzata Fąfrowicz